Sam Horn "Jutro? Nie ma takiego dnia w tygodniu!"

 


Co byś zrobił gdyby jutra nie było? To pytanie często pojawia się w gazetach, poradnikach i testach psychologicznych. Żyjemy wciąż na niby, na próbę, a niektórzy z trybem odroczenia "na jutro" rozpamiętując to co było i skrupulatnie planując to co będzie. Przebudzenie często przychodzi pod wpływem traumatycznych wydarzeń i bardzo często zbyt późno. Zgłębiając wciąż temat czasu i jego racjonalnego wykorzystania natknęłam się na wyjątkową książkę  autorstwa Sam Horn "Jutro? Nie ma takiego dnia w tygodniu!". Dzięki niej poznajemy 10 trików, dzięki którym przestaniemy odkładać swoje plany na później. A czy są one na tyle skuteczne, aby je zarekomendować? O tym moi drodzy właśnie będzie moja recenzja.

Jak wcześniej wspomniałam kluczowe dla nas jest ocknięcie, że nasz czas jest ograniczony. Ktoś mi kiedyś dobitnie powiedział bez cenzury "czas nie leci on zapierdala", bo nim się obejrzysz twój bank minut jest prawie pusty. Sam przekonała się o tym kiedy jej ojciec planował odwiedzenie na emeryturze wszystkich amerykańskich parków narodowych. Całe życie rzetelnie wykonywał swoje obowiązki, kiedy wyruszył wreszcie w swoją upragnioną podróż, tydzień po jej rozpoczęciu doznał rozległego udaru mózgu. Sam traktowała to jako znak, nie odkładała już niczego na później, stąd jej książka. Pewnego dnia postanawia wyruszyć w podróż, której motywem przewodnim  jest woda, prowadząc jednocześnie w trakcie jej trwania jednoosobową firmę.  Dziesięć trików są lekcją od życia, którą dostała w prezencie od losu podczas jej przygody życia.

Czytając jej hasła przewodnie można by rzec, że są banalne! Można mieć nawet wrażenie, że gdzieś już je słyszeliśmy ale czasem to co banalne jest dla nas najtrudniejsze. To co mnie co bardzo ucieszyło jako autorkę bloga Happy Books to, że pierwszy rozdział jest na temat oceny własnego życiowego szczęścia, od którego wszystko się zaczyna. Następnie przechodzimy do marzeń, celebracji i działań, o których jest tu dostatecznie dużo rozdziałów, aby wszytko na spokojnie sobie poukładać w głowie. Ja na okoliczność tej książki, kupiłam sobie soczyście pomarańczowy zakreślacz, aby powtórnie przejść do kwintesencji tematyki i wyłuskać to co dla mnie najważniejsze. I na koniec absolutnie dla mnie wisienka na torcie dedykacja : "Tę książkę dedykuję wszystkim bibliotekarzom świata w podziękowaniu za to, jak wielką rolę dogrywają w dostarczaniu nam marzeń, ideałów i historii, które przypominają czytelnikom o tym, że gdzieś tam na odkrycie czeka wielki, wspaniały świat". To traktuje jako swoisty znak, bo sama jestem bibliotekarką i nie wyobrażam sobie, żebym robiła coś innego. 

 Na koniec zwięźle i dobitnie - ta książka zmieni twój świat na lepsze,

 żyj jakby jutra miało nie być!


Komentarze

  1. O, to może być fajna książka! Będę musiała bliżej jej się przyjrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  2. O pozycja zdecydowanie dla mnie. Dosyć często łapię się na tym, że wiele rzeczy odkładam na właśnie jutro. Mimo, że wiem, że to nie jest dobre to zawsze znajdę jakąś wymówkę by plany czy zadania przekładać.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza