Na bloga bądź sobą! - czyli drugie urodziny Happy Books




I nadeszła ta wiekopomna chwila kiedy moje blogowanie ma swoje małe święto, a mianowicie drugie urodziny Happy Books. W tym czasie napisałam specjalnie dla Was 50 energetycznych wpisów i poznałam wspaniale osoby, które także cienią sobie dobrą i motywująca książkę w drodze do lepszego życia.



Co zmieniło się od ostatnich urodzin bloga? Osiągnął on kolejny stopień wtajemniczenia ma swoją domenę i Instagram. Pewnie co niektórzy z Was pamiętają, jak się przed tym broniłam, wręcz pisałam, że nie mam czasu na te zmiany i zostaje tak, jak jest ale blogowanie to ciągła zmiana. Szczególnie nowe doświadczenie to profil na Instgramie, ciągle o tym mówiłam ale za każdym razem odwlekałam decyzję w czasie, aż do momentu kiedy kolega mnie zmusił do założenia profilu. Na tym polu jestem absolutnie świeżakiem i ciągle się uczę, kiedyś wręcz podskoczyłam z radości kiedy jedna ze z znanych  blogerek zaczęła obserwować mój profil ale trwało to całe 2 dni! A potem odklikała profil Happy Books, pomyślałam sobie wtedy o co w tym wszystkim chodzi? Od nitki do kłębka rozszyfrowałam tą misterną zagadkę, a więc znani blogerzy, aby podnieść sobie swój poziom atrakcyjności swojego profilu (a przy tym liczbę obserwujących) obserwują często takich "Świeżaków",  którzy w zamian za to ich także też obserwują i tak machina się kręci. Ja takim praktyką mówię nie, ale każdy orze jak może.

Czasami sobie myślę, że chyba muszę Wam napisać czego nie chce, bo zazwyczaj wszystko mi się spełnia na przekór, a więc:

- nowy szablon bloga i przebudowa to nie dla mnie trzeba uczyć się nowego interfejsu strony, a mi jest dobrze jak jest!
- więcej recenzji - uważam, że liczy się jakość, a nie ilość, bo komu chce się czytać aż cztery recenzje w miesiącu?
- częstsze bywanie na wydarzeniach blogowych, jest jak najbardziej rozwijające, ale jak tu znaleźć na nie czas?
- rozwijanie Instagrama to nie mój żywioł, niech wszystko toczy się swoim naturalnym rytmem!
- napisanie książki? a kto ją będzie czytał? 

Liczę na to, że wszystko się spełni na przekór temu co mnie czeka!

Tymczasem podaję Wam moje TOP HOT 5 wśród recenzji, które są najczęściej klikane przez Was:

Każdy z tych postów był dla mnie wyjątkowy - wspaniali blogerzy, którzy przyjęli zaproszenie do mojego jesiennego wpisu; wasze trzymanie kciuków za moje supermoce; ogrom pracy, jaki włożyłam przy książkach dodających siły do działania; magiczna księgarnia Kornel i Przyjaciele w Cieszynie i ślub koleżanki, który mnie zainspirował do wpisu o prezentach książkowych dla nowożeńców.

Jeśli miałabym podać jedną i skuteczną receptę na udane blogowanie to bądź sobą, a reszta to drobna kosmetyka przy sprawach technicznych. 
I pamiętaj nie jesteś pomidorową, żeby Cię wszyscy lubili!

P.S Nie udało mi się teraz zorganizować spotkania urodzinowego Happy Books, ale mam nadzieję, że z początkiem września możecie oczekiwać dobrych wiadomości właśnie w tym temacie!





Komentarze

  1. Gratuluję dwóch lat bloga :) To wbrew pozorom nie jest łatwy kawałek chleba i kryzysy przychodzą jeden po drugim. Trzymam kciuki za rozwój!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kryzysy dopadają zupełnie znienacka, ale jak ktoś lubi to co robi to poradzi sobie z każdym kryzysem :-)

      Usuń
  2. Gratuluję i życzę wiele radości z blogowania oraz wszystkiego, co się z tym wiąże. Piękny staż. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję wytrwałości i życzę kolejnych rocznic :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję ! A jednocześnie uważam, że na blogu nie da się tak w 100% "być sobą". Pokazujemy ludziom tylko niewielki fragnent naszej rzeczywistości, siłą rzeczy nakładamy różne maski i zawsze w jakimś stopniu kreujemy swój wizerunek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to po części prawda, ale nie da się pisać bez małego lub większego ekshibicjonizmu osobistego :-) pozdrawiam!

      Usuń
  5. Super! Gratuluje wytrwałości, pasji i zaangażowania. Byle tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna rocznica! <3 Koniecznie muszę zobaczyć, jakie książki polecasz w ślubnym prezencie, bo od jakiegoś czasu mam w planach stworzyć podobny post. Jeśli będziesz organizować drugą edycję polecajek książek na jesienne wieczory, to ja się zgłaszam :)
    A co do Instagrama, to mało tego, że to ich praktyka na powiększenie zasięgów, to jeszcze robią to automaty, a nie oni sami. Kupują te usługi, które lajkują i odlajkowują profile innych :/ Też mi się to nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o Instagram to czasem jest to wręcz komiczne, ale każde chwyty dozwolone :-) Agata będę pamiętać o Tobie i też wszystkiego dobrego w blogowaniu dla Ciebie!

      Usuń

Publikowanie komentarza